- Nareszcie!
-
Wreszcie
znalazłam coś, co ukrywa moje cienie pod oczami, jestem zachwycona.
Jednak mimo mojego zachwytu muszę przyznać, że jest to kosmetyk, z
którym trzeba bardzo uważać - w moim przypadku nakładanie go palcami lub
pędzelkiem nie wchodzi w grę - nie uzyskuję takiego idealnego wtopienia
w skórę, jakiego potrzebuję. Natomiast nakładany wilgotnym jajkiem z
ebelinu wygląda idealnie. Nie wiem jak sprawa ma się z zakrywaniem
niedoskonałości, nie używam go w tym celu.
Plusy:
- zakrywa WSZYSTKIE cienie pod oczami, nie wyglądając przy tym jak maska;
- ma idealną konsystencję, lekko tłustawą, dzięki czemu trzyma się na miejscu cały dzień;
- dla mnie wersja w słoiczku jest genialna, nie nakładam produktu palcami i rozcieram jajkiem, tylko od razu nakładam na jajko ze słoiczka, dzięki temu mogę pokryć okolice pod okiem równą, naturalnie wyglądającą warstwą;
- cena - w poszukiwaniach idealnego korektora płaciłam i dwa razy tyle (kasa w błoto) więc dla mnie idealna;
- wydajność - przy takiej ilości jakiej potrzebuję starczy mi na naprawdę długo, używam od miesiąca dzień w dzień, a ubytku produktu prawie żadnego;
Minusy:
- Nałożony niestarannie lub za grubą warstwą nie wygląda dobrze;
- Zbiera się w załamaniach dolnej powieki, ja tam go po prostu nie nakładam.
Polecam!
czwartek, 29 maja 2014
Catrice Camouflage Cream
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz